Zapach pomarańczy przełamany cynamonem, nie tylko na zimę, choć bardzo pasuje do serii świątecznej. Duża ilość pomadki w opakowaniu, jest większa niż standardowy balsam do ust w sztyfcie.
Mus do ciała z tej serii pachnie wyraźniej, waniliowo, w balsamie do ust zapach jest mniej odczuwalny.
Bardzo ładny i wyraźny zapach polnych kwiatów i ziół, orzeźwiający.
Puszyste masło, które podczas rozprowadzania zmienia się w przyjemny olejek. Konsystencja maseł i musów do ciała jest jak chmurka. Apetycznie i lekko pachnący, może orzechami lub innym jadalnym aromatem. Masło z tej serii pachnie delikatnie, natomiast peeling orzechowy ma zdecydowany aromat cynamonu. U mnie wygrywa peeling, bo lubię mocne zapachy kosmetyków do ciała, kojarzące się z ciastkami.
Puszyste masło, które podczas rozprowadzania zmienia się w przyjemny olejek. Konsystencja maseł i musów do ciała jest świetna. Apetyczny waniliowy zapach.
Puszysty mus, który podczas rozprowadzania zmienia się w przyjemny olejek. Produkt bezzapachowy, ma tylko lekki naturalny aromat, pewnie składników. Doszukiwanie się zapachu morza w tym produkcie jest na wyrost. Nie dla fanów aromatycznych kosmetyków.
Pięknie pachnie i pozostawia skórę w rewelacyjnej kondycji



































