Nie ma co ukrywać. Ta mydelniczka to po prostu kupa śmieci za 59 złotych. 😳 Ale to nie są byle śmieci. To są śmieci zebrane na plażach polskiego Bałtyku.
Wy wiecie, co my robimy tą mydelniczką? My otwieramy oczy niedowiarkom. Mówimy: to są WASZE śmieci, przez Was nad morzem wyrzucone. A my je zebraliśmy i to nie było nasze ostatnie słowo.
Bo wraz z Moniką z Migaloo zmieliliśmy je, dodaliśmy bio-żywicę, aby śmieci trzymały się kupy (hehe 😆) i... wułala! Tak powstała mydelniczka-symbol.
A co ta mydeliczka-symbol symbolizuje, zapytacie? Może być spacer po plaży połączony ze sprzątaniem śmieci. Jeśli preferujecie coś głębszego: miliony ton śmieci, które zalegają w morzach całego świata. A może po prostu mydelniczka będzie całkiem ładnym wyrzutem sumienia przypominającym nam o prostych sprawach: dokonuj odpowiedzialnych wyborów jako konsument, wyrzucaj śmieci tam gdzie trzeba, minimalizuj generowane przez siebie odpady.
Bo świat, w którym żyjemy, mamy tylko jeden. I to nie jest pitolenie.
Pitoleniem byłoby twierdzenie, że jedna mydelniczka zmieni świat. Nie zmieni.
Ale może zmieni coś znacznie bliżej: jedną decyzję, jeden odruch, jedno „a dobra, podniosę”.
A to już niezły początek!
Skład mydelniczki:
- 70% zmielone odpady pokonsumpcyjne (w tym min. 50% śmieci z plaży)
-
30% spoiwo BIO Basen Epoxy (którego 40% stanowi biowęgiel).