Można się z nim zmierzyć, ale większość przegrywa tę walkę. Specyficzny zapach, sprawdza się do uzupełniania innych olejków. I chyba do tej roli matka natura go stworzyła.
pewnie można się w nim zakochać. Dodając cytrusy/miętę można kontrolować rześkość i paczuli słodkość. Raczej długo zostaje w pomieszczeniu.
Także ciężko mi powiedzieć czy mi się podoba, mocno daje lawendą, ale chyba tak ma być.
Idealny do dyfuzji rano, świetnie ożywia i dodaje energii, raczej uniwersalny zapach i do pokoju, kuchni czy salonu.
warto spróbować nawet jeśli nie lubi się takich żywicznych balsamicznych aromatów, bo często jest tak, że zmieniamy zdanie po kilku posiedzeniach z nim. Odpręża i zwalnia rytm serca, świetny do chillowania, sprawia przyjemność.
Mocno wyczuwalna wanilia (fasola tonka) i delikatnie kwiatowo-drzewny aromat. Długo wyczuwalny, naprawdę ciekawy zapach, szkoda że buteleczka taka mała. Można oddać trochę kadzidłowca i paczuli zmieniają wtedy trochę profil na mniej słodki w stronę dymnego i drzewnego.






